Przepis Grzegorza Russaka Terina z bażanta
- 3 h 30 min
- trudny
- 12 porcji
Pasztet pieczony w kamiennej terinie z surowego mięsa bażanta, cielęciny, wątróbki, słoniny i masła, z żółtkami, gałką, jałowcem i pieczarkami albo truflami, spulchniony pianą z białek. Pieczony długo w kąpieli wodnej, podawany na zimno.
Z tego przepisu dowiesz się:
Terina to pasztet pieczony w kamiennym naczyniu, od którego wziął nazwę. W odróżnieniu od większości pasztetów mięso trafia do niej surowe, dokładnie zmiksowane. Najlepsze są piersi z bażanta, ale można dodać też mięso innych ptaków. Gdy masz więcej bażanciny, zachowaj proporcje: na każdą porcję mięsa z dziczyzny daj tyle samo cielęciny, wątróbki, słoniny i masła.
Przygotowanie
- Grzyby (pieczarki albo trufle) pokrój drobno i krótko podsmaż na maśle. Przestudź.
- Mięso z bażanta, cielęcinę, wątróbkę i słoninę pokrój w kostkę i zmiel w maszynce na drobnym sitku, a potem zmiksuj na gładko z miękkim masłem.
- Oddziel żółtka od białek. Dodaj do masy żółtka, bułkę tartą, sól, pieprz, gałkę, a jeśli lubisz, jałowiec i rozmaryn. Bardzo dobrze wyrób i jeszcze raz zmiksuj.
- Wmieszaj grzyby. Usmaż na próbę łyżeczkę masy i dopraw do smaku, bo na zimno pasztet smakuje łagodniej.
- Białka ubij na sztywną pianę i delikatnie wmieszaj do masy, od dołu do góry.
- Przełóż farsz do kamiennej teriny lub keksówki o pojemności ok. 1,5 l, wyrównaj wierzch i przykryj pokrywką albo folią.
- Włóż terinę do rękawa do pieczenia, a całość do większego naczynia. Nalej do niego sporo wrzącej wody, mniej więcej do połowy wysokości teriny.
- Piecz w 160°C przez 2–2,5 godziny, aż woda wyparuje, a wierzch się zarumieni. Mała terina potrzebuje dużo mniej czasu. Pasztet jest gotowy, gdy w środku ma co najmniej 72°C, a wbity patyczek wychodzi suchy.
- Wystudź terinę w naczyniu, a potem schłódź w lodówce przez noc. Krój ostrym nożem zamoczonym w gorącej wodzie.
Porada mistrza
Terina musi się dobrze przepiec, bo farsz jest z surowego mięsa i wątróbki. Nie wyjmuj jej z piekarnika na wyczucie, tylko sprawdź temperaturę w środku.
Pasztety myśliwskie najlepiej smakują z marynatami, żurawiną, borówkami i kieliszkiem wytrawnej nalewki. Po staropolsku układa się plastry pasztetu na półmisku razem z owocami z syropów octowo-korzennych, zebranymi latem i zamrożonymi porzeczkami albo marynowaną jarzębiną, i zalewa całość galaretą z wywaru z dziczyzny. Taki półmisek wygląda tak samo pięknie na początku, jak i pod koniec długiej biesiady.
Smakowało? Podziel się przepisem z rodziną i przyjaciółmi.
Warto przeczytać
- Bażant w atlasie dziczyzny: mięso, części tuszy, marynowanie i okresy polowań
- Pasztety z dziczyzny: porównanie 7 przepisów i czym się różnią
- Przepisy z bażanta
- Przystawki z dziczyzny
- Pieczona dziczyzna