Przepis Grzegorza Russaka Nalewka na kwiatach czarnego bzu
- 1 h
- łatwy
Wiosenna nalewka z kwiatów czarnego bzu nastawionych na płynnym miodzie, spirytusie i wódce. Po rozcieńczeniu i półrocznym leżakowaniu.
Z tego przepisu dowiesz się:
Na tę nalewkę zbiera się baldachy czarnego bzu rosnącego z dala od dróg, najlepiej w lesie. Kwiaty rwie się wcześnie rano, w pogodny dzień, kiedy nie są jeszcze w pełni rozwinięte: około jedna dziesiąta pąków powinna być dopiero pękająca.
Przygotowanie
- Baldachy obierz z samych kwiatków, odrzucając zielone szypułki, które dają gorycz.
- Ułóż kwiatki dość ciasno w słoju do połowy jego objętości.
- Miód ogrzej w kąpieli wodnej (garnek w garnku), aż zrobi się rzadki, i zalej nim kwiaty.
- Po kilku godzinach wlej spirytus do 2/3 wysokości słoja.
- Po kilku dniach dopełnij słój wódką. Jeśli masz korzeń arcydzięgla, dodaj go teraz.
- Odstaw na 3–4 tygodnie, a potem zlej ekstrakt i dobrze wyciśnij kwiaty.
- Ekstrakt jest bardzo intensywny, więc rozcieńcz go czystą wódką do smaku. Jeśli nie było arcydzięgla w słoju, możesz dodać kilka kropli jego ekstraktu.
- Odstaw do sklarowania albo przefiltruj, rozlej do butelek i leżakuj co najmniej pół roku.
Porada mistrza
Nie przesładzaj tej nalewki: wytrawna, z wyraźnym bzowym aromatem, może zastąpić na stole czystą wódkę. Słodszą wersję podaje się do kawy i ciasta w maleńkich kieliszkach do likieru, a w sezonie przeziębień warto mieć ją w piersiówce.
Wiosna to czas na baldachy czarnego bzu, ale też na pąki i pierwsze listki czarnej porzeczki, z których robi się nalew do smorodinówki.
Smakowało? Podziel się przepisem z rodziną i przyjaciółmi.