Przepis Grzegorza Russaka Nalewka na czerwonej mirabelce
- 1 h 30 min
- łatwy
Jasnoczerwona nalewka o słodko-kwaśnym smaku z mrożonych czerwonych mirabelek zalanych alkoholem 65–70%, z likierem na cukrze i półrocznym leżakowaniem.
Z tego przepisu dowiesz się:
Wśród żółtych dzikich śliw mirabelek trafiają się, choć rzadko, drzewa o owocach czerwonych lub czerwono-granatowych. To często pozostałości szlachetnych odmian z dawnych sadów. Owocują zwykle co dwa lata i warto je wypatrzyć w okolicy, a owoce z każdego drzewa zbierać i nastawiać osobno, żeby wybrać te o najlepszym smaku.
Przygotowanie
- Mirabelki umyj i zamroź.
- Wsyp je do słoja do 3/4 objętości. W szkle poczekaj, aż owoce i naczynie wyrównają temperaturę, bo mocny alkohol wlany na zmrożone owoce potrafi rozsadzić szkło.
- Zalej owoce pod korek mieszanką spirytusu i wódki (65–70%), żeby nie zostało powietrza.
- Maceruj 3–6 miesięcy, w chłodnej piwnicy dłużej.
- Zlej pierwszy nalew i odstaw go do ustania.
- Owoce zasyp cukrem (0,6–0,8 kg na 10 l pojemności naczynia, czyli 300–400 g na słój 5 l) i odstaw na miesiąc. Zlej likier.
- Z pierwszego nalewu, likieru, czystej wódki i ewentualnie miodu przegotowanego z wódką zestaw trunek do smaku. Ma mieć kolor różowego wina i delikatnie słodki, zbalansowany smak.
- Rozlej do butelek i leżakuj co najmniej pół roku.
Porada mistrza
Ze względu na kwaskowaty smak podawaj tę nalewkę do dań, do których dodaje się cytrynę, przede wszystkim do ryb. Owoce po ostatnim zlaniu przetrzyj, dosłodź i usmaż. To świetny dodatek do sosów, marynat i ciast.
Mirabelki zbiera się późnym latem i jesienią. Zamrażarka pozwala gromadzić owoce z jednego drzewa partiami, a przemrożenie doda im słodyczy.
Smakowało? Podziel się przepisem z rodziną i przyjaciółmi.